W szczęce Bentza drgał mięsień. Bębnił nerwowo palcem, wzrok utkwił w mroku za

priorytetem, bo to było zdjęcie, na którym mi bardzo zależało:
z nią porozmawiać, ustalić, na czym stoimy. Zostawmy
nie ma, na pewno by jej smakowało.
Przed oczyma Zuzanny pojawił się obraz. Wyimaginowany
Lady Rothley westchnęła z zadowoleniem.
- Czemu to oglądasz? - indagowała Imogen zaskakująco
ich samych sobie, gdyby mieli dla siebie dość czasu i przestrzeni,
- Zadzwonię i przesunę nasze spotkanie w salonie.
Pomysł był tak prosty, że Flic nie mogła zrozumieć, czemu
- Może? Byliśmy kochankami! Lorenzo uwielbiał mnie bezgranicznie. Wprost nie potrafił mi się oprzeć.
wszystkie zakątki, w których można było się ukryć przed
Imogen leżała na łóżku wciąż w tej samej koszulce z Astrid.
- Nie mogłem.
mógł poradzić. W czasie lunchu także zachowywała się taktownie i


kryminalistach, których gniew kierował się na niego i jego bliskich, gdy ich aresztował i

- Nauczyłeś się tego na pamięć z jakiejś książki? Jeśli tak,
troskliwa i usłużna i w ten sposób nadrobić dotychczasowe
- Ja chyba śnię. Przez chwilę czułem się jak normalny facet.

- O czym?

– Co za kobieta? – dopytywał się Bentz.
liczę, że przyjdzie na wieczorny wykład.
rytm fal. Niczego nie widział, odpowiadały mu jedynie głosy na górze, słyszał tupot stóp na

Zrobi to, co mu sugerowałem. Nie ma innego wyjścia.

– Wysunęła dłoń z jego uścisku.
sióstr Springer. W każdym razie niczego takiego nie znalazłem. – Bledsoe zdusił obcasem
A on, ojciec... Załamany, cierpiący, oskarżycielskim wzrokiem wpatrywał się w